piątek, 31 stycznia 2014

hard time

Postanowiła w końcu zrobić sweterek.
Oczywiście nie mogłam znaleźć żadnego darmowego schematu, więc wszystko muszę sama ;p
Nie jest to takie proste jednak -.-
Kiedy w końcu udało mi się wykminić jak się do tego zabrać i jak ma wyglądać, okazało się, że tu coś źle wymierzyłam, a to za krótki, a to za szeroki...
Trzeci raz musiałam go, niestety, spruć i zaczynam od nowa, ale myślę, że tym razem mi się uda i niedługo będzie można go nosić.

niedziela, 24 listopada 2013

Pastel

Kiedy byłam młodsza, uwielbiałam pastele olejne. Szczególnie zakochałam się w jednym. Zachwyt pastelami minął, ale ten kolor zawsze zwróci moją uwagę. Ten zaznaczony.



Tylko niech mi nikt nie mówi, że to mięta, bo chyba mięty nie widzieliście. Mięta jest zielona. Koniec.

Byłam niedawno w lumpie i rzucił mi się w oczy ten właśnie kolorek. Okazało się, że był to najbrzydszy sweter jaki widziałam, ale wzięłam go. Z pruciem pomagała mi siostra, bo ten sweter robiła chyba mama Rona ;p
Ale jest^^
Wyszedł cudny, cieplutki i miękki komin. Dzisiaj zabieram się za rękawiczki. Zastanawiam się nad getrami lub czapką. jeszcze się zobaczy.







Schemat na komin podpatrzyłam tu >>KLIK<<, ale zrobiłam trochę szerszy.

Cheshire Cat

Tym razem komin zimowy. Jeśli zimowy, to musi być ciepły.
Długi na 74cm, szeroki na 38cm. Można zarzucić na głowę, nie jest zbyt luźny i dobrze trzyma ciepło, a to dla mnie bardzo ważne, bo nie lubię zimna -.-
Paski w takich kolorach przypominają mi Znikającego Kota. Może później skuszę się na czapkę^^
Wykonany z włóczki akrylowej Kotek, dwa motki niebieskie, jeden różowy. W sumie, na banderoli napisane było, że to turkus.
Tak, wiem, że Kotek jakością nie grzeszy, a akryl niby nie grzeje, ale mój komin działa (dla mnie) i to się liczy ;p






środa, 9 października 2013

jesienny

Nowy komin w jesiennych kolorach na chłodniejsze dni.
Podoba mi się bardziej niż sądziłam, że będzie^^
Włóczka niewiadomego pochodzenia, z dna szafy ;p Na pewno ma trochę moheru, reszty nie jestem pewna.





niedziela, 29 września 2013

Mięciusi komin

Pierwszy z tegorocznych kominów. W planach mam jeszcze trzy^^
Ten zrobiłam z włóczki akrylowej Baby (link tutaj), szydełkiem 10. Poszły mi 2 motki, więc i tak kosztował mnie mniej niż sklepowy. Zdecydowanie mniej.  Może wydawać się trochę mały, ale robiłam go z myślą o jesieni, nie o zimie^^
Uwielbiam tę włóczkę i na pewno jeszcze coś chcę z niej robić. Ma cudne kolory i jest naprawdę mięciutka i delikatna.




sobota, 28 września 2013

jesienne projekty

Zrobiło się zimno i czas na nowe szaliki, kominy i czapki.
Dorwałam kilka fajnych włóczek i efekty pokażę niedługo^^